Coraz większa dostępność aparatów do podwodnej fotografii

Fotografia podwodna pomimo szybkiego rozwoju i systematycznego obniżania się kosztów sprzętu nurkowego i fotograficznego pozostaje dziedziną dla nielicznych. Aby powstała piękna kalendarzowa fotka wymaga to góry i doskonałych umiejętności nurkowych. Jednakże amatorzy przy pomocy prostych urządzeń umożliwiających zabranie praktycznie każdego aparatu fotograficznego na niewielkie głębokości mogą liznąć odrobinę fotografii nurkowej i narobić sobie smaka.

Przygotowanie się do robienia zdjęć podwodnych zabiera dużo czasu – pomijam już czas zużyty na nabycie umiejętności nurkowych, opanowanie sprzętu czy poznanie sztuczek fotografowania. Masę czasu zabiera samo przygotowanie tej masy sprzętu, którą profesjonalny lub w miarę profesjonalny fotograf chce zabrać pod wodę. Sprzętu nurkowego i fotograficznego w sumie jest tak dużo i jest tak ciężki, że nurek wygląda jak mały batyskaf.

Największym wydatkiem adepta fotografii podwodnych jest niestety sprzęt fotograficzny: aparat, zestaw 2-3 lamp, właściwe zaopatrzenie w zasilacze, odpowiedni uchwyt, wyważenie całego zestawu. No i można schodzić pod wodę. Koszt takiego zestawu w jednym z zachodnich magazynów nurkowych w zeszłym miesiącu oszacowano na 15000 dolarów. Jest to kwota porównywalna do wydatkowanej na komplet sprzętu do nurkowania.

Rozwiązaniem przełomowym, które zaproponowała w 2008 roku firma Samsung była obudowa podwodna prjektowana dla poszczególnych modeli aparatów cyfrowych. Nie jest to rzecz całkiem tania, którą można podarować dziecku, które chce sobie zrobić fotkę w basenie, ale mimo wszystko zmniejsz cenę sprzętu do robienia zdjęć pod wodą do kwoty, która jest w zasięgu zwykłych śmiertelników, a w każdym bądź razie nurków.

Losowy obrazek